Kalendarz zleceń: tydzień pracy floty na jednej osi czasu
W LiteTMS pojawił się kalendarz zleceń. Każdy pojazd ma swój wiersz (albo każdy kierowca, do wyboru są dwie zakładki), każde zlecenie swój pasek na osi czasu, a cały tydzień pracy floty widać na jednym ekranie. Zlecenie ma podręczną kartę z oknami czasowymi, załogą i punktami trasy, a po kliknięciu otwiera się mapa z narysowaną trasą i aktualną pozycją auta.
Pytanie, na które lista nie odpowiada
Lista zleceń to porządna ewidencja. Mówi, co masz: numery, relacje, statusy, daty. Nie mówi natomiast, jak wygląda tydzień. Co jedzie w czwartek? Które auto zwalnia się w piątek? Czy dwa pilne zlecenia nie siedzą przypadkiem na tym samym zestawie?
Dyspozytor i tak sobie na te pytania odpowiada. Odpowiada z głowy, z tablicy na ścianie albo z drugiego arkusza, który istnieje tylko po to, żeby pokazywać czas. Kalendarz ma sprawić, że ten równoległy system przestanie być potrzebny. Plan po prostu widać.
Wiersz na pojazd, pasek na zlecenie
Układ jest taki, jaki sam narysowałbyś na kartce. Wiersze to pojazdy, kolumny to dni, a zlecenie leży w poprzek dni, które zajmuje. Zakładka kierowców przełącza ten sam widok na ludzi. Przydaje się, gdy pytanie dotyczy załóg, a nie sprzętu.
Pasek niesie więcej niż nazwę. Kolor to status zlecenia, więc szkic wygląda inaczej niż zlecenie zaplanowane albo w realizacji, a na dole jest legenda, gdyby coś umknęło. Lewa krawędź to priorytet: czerwona znaczy pilne, bursztynowa wysokie. Sam ustawiasz, ile dni mieści się na ekranie, przybliżasz suwakiem i chowasz puste wiersze, kiedy interesują cię tylko auta w trasie.
Każdy pasek ma też kartę z konkretami: numer i status, relacja, pierwsze i ostatnie okno czasowe, kierowca i pojazd oraz wszystkie punkty zlecenia z oznaczonym załadunkiem i rozładunkiem. Zwykle to wystarcza, żeby odpowiedzieć na szybkie pytanie bez wychodzenia z kalendarza.
Klikasz i auto jest na mapie
Najczęstszy telefon w spedycji to jakaś odmiana pytania „gdzie to teraz jest". Klikasz pasek i LiteTMS otwiera mapę: trasa narysowana od pierwszego załadunku do ostatniego rozładunku i aktualna pozycja pojazdu. Jeśli plan i auto się rozjechały, widzisz to od razu. Jeśli nie, zamykasz mapę i wracasz do swoich spraw.
To jedno kliknięcie zastępuje mały rytuał. Wcześniej sprawdzenie zlecenia znaczyło: otwórz zlecenie, znajdź trasę, a pozycję auta sprawdź jeszcze gdzie indziej. Teraz plan i rzeczywistość są na jednym ekranie, a porównanie ich zajmuje kilka sekund.
Wolne moce to puste miejsca
Oś czasu pokazuje dwie rzeczy naraz i tę drugą łatwo przeoczyć. Paski to robota. Przerwy między nimi to wolne moce. Kiedy wpada nowe zlecenie na czwartek, nie odpalasz wyszukiwarki, tylko patrzysz w dół czwartkowej kolumny i szukasz wiersza z miejscem.
A ponieważ zlecenia w LiteTMS są darmowe i bez limitu, pełny kalendarz kosztuje dokładnie tyle samo co pusty. Planuj, ile chcesz. Licznik stoi.
Częste pytania
- Co pokazuje kalendarz zleceń w LiteTMS?
- Każde zlecenie jako pasek na osi czasu, z wierszem na pojazd albo na kierowcę. Kolor paska to status zlecenia, lewa krawędź to priorytet, a karta zlecenia pokazuje okna czasowe, przypisanego kierowcę i pojazd oraz wszystkie punkty z załadunkiem i rozładunkiem.
- Czy kalendarz pokazuje zlecenia po kierowcach, a nie po pojazdach?
- Tak. Kalendarz ma dwie zakładki, pojazdy i kierowców, z tą samą osią czasu pod spodem. Zakładka pojazdów odpowiada na pytania o sprzęt, a zakładka kierowców na pytania o to, kto co robi i kiedy.
- Co się dzieje po kliknięciu zlecenia w kalendarzu?
- Otwiera się mapa z narysowaną trasą zlecenia, od pierwszego załadunku do ostatniego rozładunku, i z aktualną pozycją pojazdu. Porównujesz plan z tym, gdzie auto naprawdę jest, bez dzwonienia do kogokolwiek.
- Czy kalendarz zleceń kosztuje dodatkowo?
- Nie. To część panelu zleceń. Zlecenia w LiteTMS są darmowe i bez limitu, a standardowe mapy są w cenie, więc patrzenie na własny plan nic nie kosztuje.